Nie zawsze szczęście mi sprzyja, bywają dni kiedy to mam strasznego pecha, wszystko leci mi z rąk i najchętniej zakopałabym się pod kołdrą i przesiedziała tam cały dzień. Tym razem jednak miałam ogromnego farta. Widzicie tą cudowną koszulę? Ona jest tego dowodem. Wygrałam ją w konkursie u Nesstyle, przyznam, że nie liczyłam na wygraną, a tu proszę, taka wspaniała niespodzianka :)
Koszule są jedną z moich ulubionych części garderoby, wiec ciesze się podwójnie, że swoją kolekcję poszerzyłam o taki okaz ;)
Pożądające blasku fleszy buty, wyprowadziłam kolejny raz na spacer. Jakież było ich zdziwienie, gdy ujrzały nową scenerię, liście rozkładające się po zimie i te wszystkie nie od końca opierzone drzewa. Żeby nie czuły się, aż tak ponuro wystąpiły w zestawie z czerwoną spódnicą, którą odnalazłam pod toną dżinsów po około dwóch latach. Po małej przeróbce, prezentuje się całkiem nieźle.A czerwony lubię, ot tak po prostu, bez względu na kolorowy trend.
I oczywiście jeleń od MOYA, który również chętnie prezentował się przed obiektywem.
P.S. Nadal zapraszam do udziału w konkursie MOYA na facebooku ;)
Ostatnie naście odeszło, od dziś jestem legalną dwudziestką. Tak sobie myślę, że nie wiele to zmienia, no może poza tym, że kolejne urodziny nie będą takie wyczekiwane. Więc, tak Kejtt, sto lat, sto lat . Co do stroju, to odnalazłam moje szpilki i od razu postanowiłam zabrać je na spacer. Pominę fakt, że na nierównościach trochę mną chwiało, upadków nie było więc tym mogę się pochwalić. Albo zrzucić winę na wiatr, który swoją siłą próbował mnie zwalić z nóg. Gołębia z MOYA którego mam na szyi prawie porwał, prawie bo ten się do mnie mocno przywiązał ;).
Marzenie urodzinowe to to piękne cudo, może kiedyś będzie moje ;)
P.S. Chciałam również polecić stronę PODO, może ułatwi Wam wybór wiosennego obuwia ;)
Wiosno, jestem Ciebie godna, zapuściłam korzenie, wyhodowałam trochę mięty. Wybacz, że w czerni czciłam Twoje przyjście. Obiecuję poprawę. Jako pokutę przyodziałam nieco koloru, w tym wyżej wspomnianą miętę. Możesz zapytać gdzie te soczyste pomarańcze czy róże? Jednak ja jako początkująca "koloromanka" zaczynam spokojnie od pasteli, a na eksplozję przyjdzie jeszcze czas. Póki co uśmiechnij się trochę, przestań płakać i pozwól się sobą cieszyć!
P.S. MOYA, sklep ze śliczną biżuterią organizuje konkurs na facebooku. Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału ;) Z prawej strony widnieje banner, wystarczy kliknąć by poznać szczegóły.
bluzka - orsay spodnie - new look / sh kurtka - bershka baleriny - blu